 |
Forum Mikromodelarzy
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
PIOTR
Przyjaciel Forum
Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 349
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: KRAKÓW
|
Wysłany: Wto 21:35, 15 Sty 2008 Temat postu: LWS "CZAPLA" - ZTS PLASTYK |
|
|
Tak troche dla hecy, ale całkiem poważnie trafiła mi sie lepsza jakościowo niż poprzednia, a więc:
Jest to model samolotu LWS CZAPLA produkcji ZTS Plastyk rocznik 79
Pudełko w miare ładne pokryte czymś woskowatym.
W środku otrzymujemy 2 ramki częsciami, bardzo przejrzystą instrukcję, kalki na jedno malowanie.
Model i instrukcje opracował Zygmunt Grochowski.
Podobno cena jednej żywej sztuki latającej ok. 1938 r. kosztowała 85 tyś. zł, to w sumie tyle co słabe Volvo teraz.
Cena za pudełko -oryginał do sklejania to od ok.5-12 zł zależy gdzie i od kogo kupimy - zazwyczaj to jakis bazar, giełda, sztrymsy i inne osobliwosci nie wyłaczajac wujka, dziadka, ojca itp, od których mozna coś wysępić.
Polecam go zaawansowanym sklejaczom ( duzo silnej woli i zaparcia ).
Sklejajac płat górny bezposrednio do kadłuba można otrzymac np. połaczenie P11+CZAPLA+RWD 5+PWS+?
Model jest na tyle ciekawy iz każdy z pokolenia 40-30 latków ( sklejaczy)miał z nim do czynienia - był jakgdyby modelem cwiczącym silną wole i hart ducha ( lepsze niz ZHP ) aby go nie wyp. podczas sklejania skrzydeł i próbie ich wypoziomowania.
Ale jak sie pózniej prezentowała!!!!!
Ponizej zdjęcia oryginału'79
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
To dopiero klasyka, żadna firma się nie umywa.
Post został pochwalony 1 raz
Ostatnio zmieniony przez PIOTR dnia Wto 21:57, 15 Sty 2008, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Krzychu74
Admin.
Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 2883
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 11 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kłodzko
|
Wysłany: Wto 22:30, 15 Sty 2008 Temat postu: |
|
|
Witam!
PIOTR, dzięki za tą prezentację. Przypomniały mi się dobre, piękne czasy...
Czy masz zamiar skleić ten model? Przyznam, że byłoby szkoda, tyle lat!
Pozdrawiam.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kat
Kontradmin z kontrwywiadu.
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 1342
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto 22:53, 15 Sty 2008 Temat postu: |
|
|
To był pierwszy model jaki sklejałem:)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
janusz70
Aktywny
Dołączył: 30 Gru 2007
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Wto 23:00, 15 Sty 2008 Temat postu: |
|
|
Też byłbym za tym,żeby go nie sklejać.
Niech mieszka w pudełku kolejne 30 lat...
To pozycja kultowa. Pamiętam jeszcze z wystawy w CSH modele w skali 1:72, Jaka 1/1M a także PZL 37A/B Łoś. I wskazówkę z instrukcji montażu: "spęczyć gorącym nożem"
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
PIOTR
Przyjaciel Forum
Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 349
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: KRAKÓW
|
Wysłany: Wto 23:48, 15 Sty 2008 Temat postu: |
|
|
1. Kupie dowolną ilość, ale tylko tych starych wydań.( takze P11c ) !!!!!
2. Jak mnie napadnie to może skleimy, jak ukończę P7a ( niech sz.... go skrzydło ma uskok do kadłuba ponad milimetr, a ja go pomalowałem od góry buuuu ) - wymieniam nareszcie biurko na wieksze i bedzie miejsce na montaże.
3. Na którymś forum widziałem w miarę zklejoną czaplę ale w jej wyglądzie było cos nie tak gość przekombinował
Aha, aby ja dobrze skleić muszę się jeszcz podszkolić w technice, jutro wystawie zdjęcie 1 mojej czapli- tragizm postaci, ale ma ruchome koła.
Washing przeszedł siebie.
Jak ktoś ma swoje to dawać zdjecia!!!
Aaaaaaa ja chcę jeszcze Łosia.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez PIOTR dnia Wto 23:50, 15 Sty 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
spit5
Entuzjasta
Dołączył: 03 Gru 2007
Posty: 1434
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 11 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Piła
|
Wysłany: Śro 13:50, 16 Sty 2008 Temat postu: |
|
|
Toż to zabytek. Do gabloty z nim.
Młode pokolenie niech podziwia jakie to kiedyś były modele, a starych ogarnie nostalgia, powrócą wspomnienia i ukradkiem łzy ocierać będą.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
tender
Specjalista
Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 2255
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 8 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wrocław, już nie Hamburg
|
Wysłany: Śro 15:22, 16 Sty 2008 Temat postu: |
|
|
Wszystko to tylko kwestia ceny ...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
valpurgius
Moderator

Dołączył: 01 Lut 2006
Posty: 586
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Czw 12:25, 17 Sty 2008 Temat postu: |
|
|
Miałem też (jako 9-latek) Niebieski plastik I skrzydła się udały, z małą pomocą taty
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez valpurgius dnia Czw 12:26, 17 Sty 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
PIOTR
Przyjaciel Forum
Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 349
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: KRAKÓW
|
Wysłany: Czw 21:27, 17 Sty 2008 Temat postu: |
|
|
Mam na oku Łosia, ale rocznik 84, troche za swierzy.
Na zdjęciu moja w zasadzie 2 praca po długoletniej przerwie.
Uczyłem się na niej szpachlować skrzydła - łączenia, i drugi raz w łapie pędzel, wyszła jak wyszła, ale sie koła krecą.
Model jest z identycznego zestawu i podobny rocznik, ta miała zniekształcony silnik. kalkomanie po włożeniu do wody rozkruszyły się, ale ją mam i nie wstydzę sie pokazać.
[link widoczny dla zalogowanych]
Potem zacząłem czytać fora i techniki montażu i malowania.
A, trochę ja ubrudziłem, oczywiście w złym guście - początki wiedzy.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez PIOTR dnia Czw 21:28, 17 Sty 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
PIOTR
Przyjaciel Forum
Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 349
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: KRAKÓW
|
Wysłany: Czw 23:29, 24 Sty 2008 Temat postu: |
|
|
Tak sie ostatnio zastanawiałem, ale chyba tego egzemplarza nie bedę sklejał, pozostawię na może jakąś wystawę, może jako nagroda na forum jakby jakis konkurs był, albo dla potomnych jako klasyka.
Napewno skleję wersje z nowszego Plastyka, w sumie to to samo, ale świadomość, inna.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kat
Kontradmin z kontrwywiadu.
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 1342
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią 0:07, 25 Sty 2008 Temat postu: |
|
|
Czemu tak mało fotek?
Pozdrawiam
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
PIOTR
Przyjaciel Forum
Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 349
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: KRAKÓW
|
Wysłany: Pią 8:49, 25 Sty 2008 Temat postu: |
|
|
A nie jest brzydki, dać wiecej ? owiewki zadymił cyjanopan.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
łsobota
Moderator

Dołączył: 16 Paź 2007
Posty: 638
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Czechowice Dziedzice
|
Wysłany: Pią 11:27, 25 Sty 2008 Temat postu: |
|
|
PIOTR napisał: |
A nie jest brzydki, dać wiecej ? owiewki zadymił cyjanopan. |
Na zadymione owiewki dobra jest woda albo pośliniony palec - ale trzeba działać szybko. Później to już zostają tylko zmywacze do cyjanoakrylu. Ewentualnie możesz jeszcze spróbować wrzucić owiewki do cleanluxa. Co prawda nie zmywa on cyjanoakrylu ale znacznie go osłabia (modele klejone cyjanoakrylem po kąpieli w tym specyfiku bardzo łatwo poddają się rozklejeniu), więc po wymoczeniu możesz spróbować zetrzeć "mgiełkę" (chociaż tu nie daję gwarancji).
A żeby uniknąć parowania, to do klejenia owiewek polecam Clearfix Humbrola (nie trzyma za mocno, ale przecież model to nie zabawka), ale jeżeli zależy Ci na mocniejszej spoinie używaj żelowych klejów cyjanoakrylowych (schną dłużej, ale nie parują).
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Pitek
Pomocnik
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 105
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 14:33, 25 Sty 2008 Temat postu: |
|
|
a ja polecam kleje polimerowe, owszem schną sporo, ale są gęste i mają dużą lepkość, więc jesli nie musisz kleić czegoś "z dociskiem" i masz czas to naprawdę warto, dają czas na korektę, bardzo mocno trzymają (są używane we wnętrzarstwie min. do przyklejania listew drewnianych do betonu), no i duzo mniej śmierdzą niż cyjanoakryle, a przezroczystość mają zbliżoną
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
tender
Specjalista
Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 2255
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 8 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wrocław, już nie Hamburg
|
Wysłany: Pią 15:55, 25 Sty 2008 Temat postu: |
|
|
Witam,
Pitek, w krotkich zolnierskich slowach-dwa pytania:
1. Czy te kleje chwyca zywice?,
2. Nazwy prosze.
Pozdrowienia
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Charcoal Theme by Zarron Media
|